mapa

aktualności
More News...
31 marca 2003 r. w ogrodzie ambasady Chin przy ul. Świętojerskiej pojawili się archeolodzy z Pracowni Konserwacji Zabytków „Zamek”. Udało się im uzyskać zezwolenie, zaczęli przekopywać teren — po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej. Pracowali przez ponad miesiąc. Bez sukcesu. Niestety nie znaleźli metalowych pojemników, w których w noc poprzedzającą wybuch powstania w getcie miała być ukryta trzecia część słynnego archiwum getta, tworzonego przez historyka i działacza społecznego Emanuela Ringelbluma i jego współpracowników. Jedyne odkrycia, jakich dokonano wówczas w piwnicach pod całkiem nieźle zachowanymi ceglanymi murami oficyn przedwojennego budynku, to kafle, stopione szkło, metalowe okucia okien i drzwi, a nawet zardzewiały karabin. By ułatwić poszukiwania, wycięto korzenie drzew rosnących w piwnicy. Na próżno.

Pozostałe dwie części, ukryte w dziesięciu metalowych skrzyniach i dwóch metalowych bańkach na mleko, odkopano zaraz po wojnie w piwnicy budynku szkoły im. Bera Borochowa przy ul. Nowolipki 68, gdzie w getcie mieścił się niemiecki zakład stolarski Bernarda Halman, w którym formalnie zatrudniony był Ringelblum. Pierwszą, zakopaną w nocy z 2 na 3 sierpnia 1942 r., wydobyto z ruin 18 września 1946 r. Drugą, zakopaną w tym samym miejscu, ale później — prawdopodobnie w lutym 1943 r. — odnaleziono przypadkowo, podczas robót budowlanych, 1 grudnia 1950 r.

Emanuel Ringelblum. Zdjęcie pochodzi z książki "Kronika getta warszawskiego", Czytelnik, Warszawa 1983
Emanuel Ringelblum, którego główny biograf, Artur Eisenbach, opisuje jako wysokiego, smukłego blondyna o niebieskich, marzycielskich oczach wizjonera przyszłości, był inicjatorem gromadzenia materiałów, które złożyły się na archiwum. Urodził się 21 listopada 1900 r. na Kresach - w Buczaczu. Jego ojciec był nauczycielem, matka zmarła, gdy miał 12 lat. Podczas I wojny światowej rodzina przeniosła się do Nowego Sącza, gdzie w 1919 r. Emanuel skończył gimnazjum i wyruszył na studia historyczne do Warszawy. Tu spotkał jednego z najwybitniejszych polskich historyków pierwszej połowy XX w. - Marcelego Handelsmana. Jego promotorem został prof. Jan Karol Kochanowski, pod którego kierunkiem napisał doktorat o dziejach Żydów w Warszawie, który ukazał się później w formie rozprawy i kontynuował tą tematykę, współpracując m.in. z niemiecką "Encyklopedia Judaica". Zgromadził ok. 30 syntetycznych monografii gmin żydowskich w Polsce. Był też współorganizatorem założonego w 1923 r. Seminarium Historii Żydów w Polsce, na bazie którego powstała sześć lat później Komisja Historii Żydów w Polsce. W czasie studiów związał się z socjalistyczno-syjonistyczną Poalej-Syjon Lewicą. Od 1928 r. uczył historii w warszawskim gimnazjum dla dziewcząt Jehudija, jednocześnie poświęcając się swojej pasji, którą były źródłowe badania historyczne. Efektem tych prac była monografia "Żydzi w powstaniu kościuszkowskim" wydana najpierw w 1937 r. w jidisz, potem w 1938 r. po polsku.
Od września 1939 r. Ringelblum działał w Żydowskiej Samopomocy Społecznej, wspierającej glodujących i bezdomnych w oblężonej Warszawie, a później w getcie. W czasie istnienia getta, od początku drugiego roku okupacji. Ringelblum uczestniczył od czasu do czasu w piątkowych wieczornych spotkaniach grupy przyjaciół, wywodzących się z wyższych sfer żydowskiej społecznej samopomocy. Spotkania, połączone z biesiadą, nazywano "Oneg szabat" (Przyjemność z szabatu). Ta nazwa zainspirowała Ringelbluma. Wpadł na pomysł, by taki sam kryptonim nadać prowadzonej przez siebie pracy dokumentacyjnej, maskując ją przed otoczeniem. Stopniowo utworzył się komitet, z którego wydzielono organ wykonawczy (poza Ringelblumem było w nim jeszcze dwóch sekretarzy - Hersz Wasser, Eliahu Gutkowski i kopista Israel Lichtensztajn, a w pierwszym okresie także folklorysta Szmuel Lehman), szeroką radę (tworzyli ją różni działacze, wspierający pracę Archiwum, także finansowo - m.in. Icik Giterman, Aleksander Landau, Jehoszua Rabinowicz. Menachem Kon) oraz współpracownicy, gromadzący materiały.

W takiej bańce na mleko ukryto część archiwum Ringelbluma. Zdjęcie: Wikipedia.


Emanuel Ringelblum z synem. Zdjęcie pochodzi ze strony http://holocaustresearchproject.org/holoprelude/
Oficjalny komunikat o zaprzestaniu prac - z początku maja - zakładał, że archiwum musiało zostać zniszczone podczas powojennego przekopywania terenu. Ale mogło być też inaczej - że poszukiwania trwały zbyt krótko. Do tej wersji przychylali się archeolodzy, twierdząc, że trzecia część archiwum mogła też zostać zakopana gdzie indziej, niż wskazywali świadkowie - na przykład w sąsiedniej piwnicy. Istnieje również możliwość — i byłby to wariant najgorszy ze wszystkich — że w ciągu 60 lat pojemnik przerdzewiał, a wilgoć zniszczyła dokumenty.
W październiku 2010 r. z inicjatywy Domu Spotkań z Historią, zawiązała się koalicja środowiskowa w sprawie upamiętnienia miejsca odnalezienia Archiwum Ringelbluma.
Petycję w tej sprawie można podpisać tutaj. Gorąco zachęcamy!
Oto list od inicjatorów:
W getcie warszawskim wydarzyło się coś bez precedensu w dziejach
Zagłady – kierowana przez Emanuela Ringelbluma grupa „Oneg Szabat“
stworzyła Podziemne Archiwum Getta Warszawskiego. Ten liczący blisko 30
tysięcy kart zbiór różnego typu dokumentów, świadectw, relacji, druków, zdjęć
etc., gromadzony z narażeniem życia przez sztab konspiratorów, jest
wyjątkową kolekcją źródłową z czasów Holokaustu. Jego historyczna
i kulturowa wartość nie da się oszacować i wymyka się kwalifikacjom. Kolekcja
archiwalna, tworzona według ścisłych zasad metodologicznych przez zespół
fachowców-dokumentalistów oraz przez ludzi nauki, literatury, kultury,
społeczników, nie ma sobie równych w Europie. W żadnym bowiem miejscu
okupowanej Europy, w żadnym skupisku żydowskim egzystującym pod
niemieckim terrorem nie podjęto inicjatywy na tak wielką skalę. W Archiwum
Ringelbluma znajduje się dokumentacja dotycząca także innych skupisk,
dlatego z jego kart wyłania się panoramiczny obraz losu Żydów w czasie
Zagłady. Zespołowa praca, dokumentująca krok po kroku Zagładę, stanowi
świadectwo ówczesnego zwycięstwa nad śmiercią.
1943 – w ostatniej chwili przed zbliżającym się powstaniem w getcie –
zakopano Archiwum Ringelbluma w piwnicach domu Nowolipki 68 (obecnie 28).
18 września 1946 wydobyto dziesięć metalowych skrzyń, 1 grudnia 1950
zostały odkopane dwie bańki po mleku. Części trzeciej nie udało się odnaleźć.
Archiwum Ringelbluma w 1999 roku zostało wpisane przez UNESCO na
Listę „Pamięć Świata“ – najważniejszych dokumentów, jakie przechowała
ludzkość. Jednak mimo licznych zabiegów różnych osób do dziś nie
uhonorowano miejsca odnalezienia archiwum. Dom Spotkań z Historią w
poczuciu wyjątkowości tego zjawiska, zwraca się do Państwa z prośbą o
poparcie inicjatywy postawienia tablicy upamiętniającej, która pozwoliłaby
przywrócić zbiorowej świadomości to unikalne miejsce triumfu woli i godności
człowieka. Proponujemy stworzenie koalicji środowiskowej, dzięki której
przywrócimy Warszawiakom to ważne dla historii miejsce.
Katarzyna Madoń-Mitzner
Zastępca Dyrektora
Domu Spotkań z Historią
Centrum Badań nad Zagładą Żydów
Muzeum Historii Żydów Polskich
Ośrodek KARTA
Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa
Stacja Muranów
Żydowski Instytut Historyczny
In October 2010 Dom Spotkań z Historią formed up a coalition in order to commemorate the place where Ringelblum Archive was found. We strongly recommend to sign a petition supporting this initiative here.
Members of the coalition:
Polish Centre for Holocaust Research
Museum of the History of Polish Jews
Council for Protection of the Memory of Fighting and Martyrdom
Muranow Station











