mapa

aktualności
More News...
TRYBUŚ I PIĄTEK O MURANOWIE
Muranów - dobre miejsce do życia
Rozmowa z Jarosławem Trybusiem i Grzegorzem Piątkiem, krytykami architektury
- Podczas wykÅ‚adu w Muzeum Powstania Warszawskiego o architekturze Muranowa okreÅ›liÅ‚eÅ› jÄ… jako funkcjonalizm na balu przebieraÅ„ców. Dlaczego?
JarosÅ‚aw TrybuÅ›: - To nie ja, a Leopold Tyrmand w "Dzienniku '54" opisaÅ‚ dziwaczność tej architektury, która bÄ™dÄ…c w istocie architekturÄ… nowoczesnÄ… - funkcjonalistycznÄ…, pod wpÅ‚ywem nacisków systemu zostaÅ‚a umajona dekoracyjnym socrealistycznym detalem. To pokazuje z jednej strony powierzchowność socrealizmu, którego wyznawców zadowoliÅ‚o trochÄ™ gipsowych aplikacji, z drugiej trafność rozwiÄ…zaÅ„ modernistycznych. Mam na myÅ›li bloki. I to bloki utopione w zieleni, zapewniajÄ…ce wszystkim mieszkaÅ„com dostÄ™p do Å›wiatÅ‚a, powietrza i widoku z okien.
- Czy architektura Muranowa, wykpiona choćby przez Tyrmanda, ma dziś jakąkolwiek wartość poza historyczną dokumentacją minionej epoki?
JT: OczywiÅ›cie, że ma. Ma wartość podstawowÄ… dla architektury, która jest sztukÄ… z zaÅ‚ożenia sÅ‚użebnÄ… - dobrze sprawdza siÄ™ w użytkowaniu. Muranów jest znakomitym miejscem do mieszkania i to nie tylko ze wzglÄ™du na dobre, centralne poÅ‚ożenie. TÄ™ wartość buduje w znacznym stopniu, wiÄ™kszym niż może siÄ™ nam to wydawać na pierwszy rzut oka, urbanistyka tego osiedla i jego architektura. Skala caÅ‚oÅ›ci zostaÅ‚a precyzyjnie obmyÅ›lona - jest "ludzka", co oznacza, że daje mieszkaÅ„com i przechodniom poczucie psychicznego komfortu. Tu nic nie jest za wysokie, przytÅ‚aczajÄ…ce, nic nie jest zbyt daleko. Wystarczy porównać to osiedle do osiedli późniejszych, jakich wiele, jak dajmy na to Jelonki. Tam nie mamy poczucia bycia w mieÅ›cie. WiÄ™kszość z nas nie czuje siÄ™ komfortowo wÅ›ród rozrzuconych bloków niezależnych od ulic, zbyt wysokich, zbyt odlegÅ‚ych od siebie. Na Muranowie tego nie ma.
- Do rangi symbolu architektury mieszkaniowej z lat 50. w Warszawie urasta MDM. Muranów pozostaje w cieniu, rzadko wspomina siÄ™ o nim w tym kontekÅ›cie. Z czego to wynika?
JT: Muranów, choć miaÅ‚ być wzorcowym osiedlem nowej Polski, nie miaÅ‚ speÅ‚niać funkcji reprezentacyjnych. Te powierzono MDM-owi. To tam miaÅ‚y odbywać siÄ™ masowe imprezy, to tamtÄ™dy przechodzić miaÅ‚y pochody pierwszomajowe. Architektura MDM-u jest potężnÄ… scenografiÄ… dla ostentacji socjalistycznego paÅ„stwa. Muranów to wygodne miejsce zamieszkiwania jego obywateli.

Muranów przed wojnÄ… - gÄ™sto zabudowane ulice.....

... i powojenny plan osiedla
- Powojenny Muranów dzieli siÄ™ co najmniej na trzy części: Muranów PoÅ‚udniowy zaprojektowany przez Bogdana Lacherta, kompleks monumentalnych budynków wzdÅ‚uż al. Andersa i rozrzucone pomiÄ™dzy nimi późniejsze, nie tak spójne realizacje z lat 70. i 80. Który Muranów jest dla Was najciekawszy?
JT: Muranów PoÅ‚udniowy, ten Lacherta. Lachert to bardzo ciekawa postać i znakomity architekt. DaÅ‚ tu popis swoich umiejÄ™tnoÅ›ci wyrosÅ‚ych na przedwojennym zafascynowaniu najnowoczeÅ›niejszymi, Å›wiatowymi, awangardowymi trendami, ale i pokazaÅ‚ ulegÅ‚ość wobec systemu zgadzajÄ…c siÄ™ na ingerencje w swój projekt. Pokazuje to dramat pokolenia architektów odbudowujÄ…cych WarszawÄ™. Już w czasie wojny marzyli oni o mieÅ›cie nowoczesnym, jasnym, przestronnym i takie zaczÄ™li budować. Niestety w 1949 roku zadekretowano socrealizm, który nie tolerowaÅ‚ nowoczesnoÅ›ci, odwoÅ‚ywaÅ‚ siÄ™ do stylów historycznych.
- DziÅ› do tego dochodzÄ… jeszcze nowe projekty, jak osiedle Murano przy ul. Stawki czy budynki Echo Investment, a także "póÅ‚nocna wieża" sÄ…siadujÄ…ca z wieżowcem Intraco. Jak oceniacie te realizacje?
JT: Trudno sprzeciwiać siÄ™ dogÄ™szczaniu miasta. To jedyna droga do tego, by Warszawa mogÅ‚a być wygodniejszym miejscem do mieszkania. WiÄ™cej mieszkaÅ„ców centrum to mniej samochodów stojÄ…cych w korkach na drogach dojazdowych, to rozwój infrastruktury wymuszony potrzebami nowych mieszkaÅ„ców, to wreszcie zagospodarowanie miejskich nieużytków - miejsc latami pustych, zaniedbanych i co za tym idzie niebezpiecznych. "PóÅ‚nocna Wieża" jest udanym uzupeÅ‚nieniem Intraco. Co do osiedla, można mieć uwagi do niewolniczego odniesienia jego stylistyki do Muranowa. Te budynki starajÄ… siÄ™ być bardziej muranowskie od samego Muranowa. To interesujÄ…ce - bo Å›wiadczy o sile oddziaÅ‚ywania okresu odbudowy na tożsamość warszawskÄ….
GP: - Neosocrealizm apartamentów Murano jest zadziwiajÄ…cy! ZwÅ‚aszcza w kontekÅ›cie tego, że to projekt architektów z Krakowa. Uznali socrealizm za część warszawskiej specyfiki. A co do "póÅ‚nocnej wieży", to jest wyjÄ…tkowo banalna, wrÄ™cz ordynarna w detalu. Za niska by równoważyć Intraco, a za wysoka by stanowić wprowadzenie w skalÄ™ Muranowa. Ale podobnie jak Jarka cieszy mnie, że miasto staje siÄ™ intensywniejsze, bardziej ekscytujÄ…ce. Rejon Dworca GdaÅ„skiego jest fantastycznie skomunikowany z resztÄ… miasta i grzechem byÅ‚oby, gdyby pozostawaÅ‚ ziemiÄ… niczyjÄ….
- Kiedy po raz pierwszy trafiliÅ›cie na Muranów i jakie byÅ‚y Wasze odczucia w zwiÄ…zku z tym miejscem?
JT: Nie jestem warszawiakiem i na Muranów trafiÅ‚em dość późno, bo przez to osiedle raczej siÄ™ nie przechodzi. By na nie trafić, trzeba mieć cel. I to kolejna zaleta tego ukÅ‚adu urbanistycznego. Poszczególne zespoÅ‚y budynków nie sÄ… ogrodzone, a mimo to wydzielone - za sprawÄ… nasypów i zieleni. To spora wartość. A wracajÄ…c do mojej pierwszej wizyty na Muranowie - byÅ‚em zachwycony tÄ… burzÄ… zieleni i spokojem w samym Å›rodku miasta. Zachwyt towarzyszy mi zawsze kiedy odwiedzam muranowskich znajomych.
GP: Ja urodziÅ‚em siÄ™ i wychowaÅ‚em w Warszawie. MuszÄ™ przyznać, że przez wiele lat Muranów pozostawaÅ‚ poza moim radarem. Po pierwsze - Muranów PoÅ‚udniowy zostaÅ‚ bardzo mÄ…drze zaprojektowany. DziÄ™ki zmianom poziomu, schodkom, bramkom, skomplikowanemu ukÅ‚adowi podwórek, nie zaprasza do penetrowania wnÄ™trza osiedla przez obcych, bo Å‚atwiej trzymać siÄ™ Nowolipek czy Jana PawÅ‚a II. To znakomity przykÅ‚ad, lekcja dla wspóÅ‚czesnych deweloperów, jak dziÄ™ki inteligentnym trikom, bez kamer i ogrodzeÅ„, zniechÄ™cać intruzów i przypadkowych przechodniów. Po drugie - od zawsze pachniaÅ‚ mi tragediÄ…. Sama Å›wiadomość, że powstaÅ‚ na gruzach i z gruzów byÅ‚a przerażajÄ…ca, a spokój panujÄ…cy na osiedlu, wysoka Å›rednia wieku mieszkaÅ„ców sprawiaÅ‚y wrażenie, że to zamieszkaÅ‚y cmentarz. Ale w ciÄ…gu ostatnich paru lat nastÄ™puje po pierwsze wymiana pokoleniowa, a po drugie ożywienie gastronomiczno-sklepowe. Muranów przestaÅ‚ być posÄ™pnym miejscem.
Schodki, różnice poziomów, skomplikowany ukÅ‚ad podwórek to naturalna bariera chroniÄ…ca mieszkaÅ„ców Muranowa przed niechcianymi gośćmi. Fot. B. ChomÄ…towska
- O Muranowie mówi siÄ™ jako o realizacji powojennej, natomiast decyzja o zagospodarowaniu tego terenu powstaÅ‚a podobno jeszcze przed zakoÅ„czeniem wojny?
JT: Warto pamiÄ™tać, że w czasie wojny architekci nie zaprzestali projektowania. SpodziewajÄ…c siÄ™ zniszczeÅ„, wielu z nich przygotowywaÅ‚o w konspiracji projekty odbudowy powojennej Warszawy. StÄ…d też tuż po zakoÅ„czeniu wojny miasto sprawnie i planowo zabraÅ‚o siÄ™ za tworzenie swojego nowego wizerunku. Muranów byÅ‚ miejscem wyjÄ…tkowym, ponieważ nic tu nie zostaÅ‚o. Wszystko trzeba byÅ‚o budować od poczÄ…tku, na surowym korzeniu. To wielkie wyzwanie dla projektantów, ale i ich marzenie. Niewielu architektom i urbanistom dane jest komponowanie tak rozlegÅ‚ych obszarów od poczÄ…tku do koÅ„ca - moderniÅ›ci marzyli o takich możliwoÅ›ciach. DaÅ‚a im je wojna.
GP: PamiÄ™tajmy też, że alejÄ™ Jana PawÅ‚a II zaplanowano jeszcze przed wojnÄ…, jako trasÄ™ N-S, której częściÄ… jest też aleja NiepodlegÅ‚oÅ›ci i ulica StoÅ‚eczna na Å»oliborzu. I w tym przypadku wojna przewrotnie pomogÅ‚a w realizacji marzeÅ„.

Ruiny Muranowa w 1945 r.
- Koncepcja miasta-pomnika jest unikalna w skali Å›wiatowej, ale może też przerażać. Twórcy zafundowali przyszÅ‚ym mieszkaÅ„com eksperyment architektoniczno-socjologiczny, do osiedla zbudowanego nie tylko na gruzach getta, ale i z gruzów getta wprowadzali siÄ™ przecież żywi ludzie, którzy po odebraniu kluczy do wÅ‚asnego M-ileÅ› musieli prÄ™dzej czy później dowiedzieć siÄ™, gdzie trafili. Czy byÅ‚a jakakolwiek alternatywa?
JT: Wydaje siÄ™ że nie. Masy gruzu, które zalegaÅ‚y na terenach zrównanego z ziemiÄ… getta musiaÅ‚y tu pozostać. DziÄ™ki nim udaÅ‚o siÄ™ wytworzyć wygodne zróżnicowanie wysokoÅ›ci i na przykÅ‚ad oddzielić, przynajmniej częściowo, ruch koÅ‚owy od pieszego - co byÅ‚o modernistycznym marzeniem.
GP: Wykorzystanie gruzu do zagospodarowania terenu oraz budowy bloków byÅ‚o pomysÅ‚em tyleż poetyckim, co pragmatycznym. ProszÄ™ sobie wyobrazić wywóz resztek dzielnicy żydowskiej na ciężarówkach. Lepiej zrecyklować materiaÅ‚ na miejscu. To znów lekcja dla dzisiejszych inwestorów i architektów - jak budować, by najpeÅ‚niej wykorzystać to, co już jest, jak nie produkować Å›mieci.
- CzÄ™sto mówi siÄ™ o tym miejscu, że jest szare, smÄ™tne, monotonne. Co można by z nim zrobić? Zakonserwować, fundujÄ…c fasadom bloków żywe kolory? A może odczyÅ›cić fasady, Å›wiadomie wracajÄ…c do pierwotnej koncepcji Bogdana Lacherta?
JT: Mimo, że Lachert zostaÅ‚ zmuszony do dodania dekoracji na fasadach, to należy uszanować je - choćby jako dokument czasów. W koÅ„cu każdy projekt architektoniczny jest kompromisem z inwestorem, prawda? Czy mamy prawo dziÅ› wracać do jakiejÅ› domniemanej idealnej formy? Dziwaczność, hybrydalność architektury Muranowa, stojÄ…cej w rozkroku miÄ™dzy ortodoksyjnym modernizmem a populistycznym socrealizmem czyni je oryginalnym i autentycznym. Dlatego tak - odnawiać, ale po konserwatorsku i wedÅ‚ug spójnej koncepcji. Choć może jeden blok, dla przykÅ‚adu, i wyraźnie to podkreÅ›lajÄ…c, można by odrzeć z dekoracji i nadać mu surowÄ… formÄ™, takÄ… jakiej chciaÅ‚ pierwotnie Lachert? Nie jestem pewien.
GP: SÄ…dzÄ™, że powrotu do nieotynkowanych bloków już nie ma. Nie znieÅ›libyÅ›my tej ostroÅ›ci wyrazu, tej kolorystyki. A co do kolorów - to owszem osiedlu przydaÅ‚by siÄ™ remont, ale projekt kolorystyki elewacji nie powinien być pozostawiony poszczególnym wspólnotom mieszkaÅ„ców. Muranów to zespóÅ‚ i jako zespóÅ‚ powinien otrzymać jednolity projekt renowacji. BojÄ™ siÄ™ myÅ›leć o kolejnych różowych blokach, którym towarzyszÄ… pistacjowe i żóÅ‚te... To może zniszczyć urok tego miejsca.

Prace przy budowie Muranowa
- Podczas powojennych dyskusji o zagospodarowaniu terenu Muranowa nikt nawet nie wspominał o możliwości odtworzenia choćby części poprzedniej zabudowy. Czy dziś można dopuszczać rekonstrukcję choćby pasażu Simonsa? Czy to by zagrało w tej przestrzeni?
JT: Jestem pewien, że odbudowa Warszawy dawno siÄ™ skoÅ„czyÅ‚a. Sam Pasaż Simonsa nie byÅ‚ wybitnym budynkiem, to byÅ‚a zwykÅ‚a deweloperka, która wiÄ™ksze znaczenie ma dziÅ› jako reduta powstaÅ„cza niż dzieÅ‚o architektury. Czy gdyby dziÅ› wybuchÅ‚o powstanie i spÅ‚onęłaby Galeria Mokotów, to za 60 lat byÅ‚by sens je odbudowywać?
GP: Już najwyższy czas skoÅ„czyć z czkawkÄ… rekonstrukcji. MiaÅ‚a ona sens po wojnie, wtedy gdy miasto praktycznie nie istniaÅ‚o. PowracajÄ…cy tu ludzie chcieli choć w części powrócić do tego co pamiÄ™tali - by czuć siÄ™ tu u siebie, by odbudować część tożsamoÅ›ci. Te czasy dawno siÄ™ skoÅ„czyÅ‚y. Niewielu już pamiÄ™ta przedwojennÄ… WarszawÄ™. Nie ma do czego wracać. Takie powroty to manipulacja. Warto też pamiÄ™tać, że Warszawa nie byÅ‚a przed wojnÄ… miastem ani szczególnie wygodnym, ani szczególnie piÄ™knym. Owszem staraÅ‚a siÄ™ być, ale 20 lat miedzy wojnami byÅ‚o za krótkim okresem, by zrealizować wszystkie plany. ProszÄ™ też pamiÄ™tać, że ÅšródmieÅ›cie PóÅ‚nocne, a zatem także teren Muranowa, byÅ‚o jednÄ… z najgorszych części miasta. GÄ™sta zabudowa kamieniczna z ciemnymi wilgotnymi podwórzami, za wÄ…skie ulice, fatalny stan higieny - wszystko to budziÅ‚o raczej wstrÄ™t niż zachwyt. Byli i tacy, którzy już przed wojnÄ… marzyli o wyburzaniu wszystkiego. Niestety nie byÅ‚o na to Å›rodków.
- W nagrodzonej ZÅ‚otym Lwem na Biennale Architektury w Wenecji pokazaliÅ›cie nowe, zaskakujÄ…ce zastosowania różnych budynków. Jak widzicie w tym kontekÅ›cie Muranów? Czy w bloku z lat 50. może znaleźć siÄ™ miejsce choćby na hostel?
JT: Chyba nie ma takiej potrzeby. Te bloki doskonale sprawdzają się w swojej roli nadanej im 50 lat temu i nic nie wskazuje na to by miało się to zmienić. Znakomicie świadczy to projekcie.
GP: Mieszanie różnych funkcji jest zdrowe - akademik, hotel, hostel w muranowskim bloku pewnie daÅ‚yby radÄ™. Ale nie ma potrzeby robić tego na siłę. To udane budynki.
- Może powstać moda na Muranów, jak w Berlinie kilka lat temu powstaÅ‚a moda na Plattenbau, a w Krakowie na NowÄ… HutÄ™?
JT: A czy przypadkiem już nie powstaÅ‚a? Znam wielu, którzy z wyboru i sporym kosztem mieszkajÄ… wÅ‚aÅ›nie na Muranowie. Jeszcze wiÄ™cej jest tych, którzy chcieliby tam mieszkać.
GP: Tej mody nie trzeba kreować, bo jakość przestrzeni w połączeniu z centralnÄ… lokalizacjÄ… robiÄ… swoje. Muranów oferuje znacznie lepsze warunki do życia niż wiÄ™kszość wspóÅ‚czesnych osiedli. Jedyny mankament to dość niskie mieszkania. Taki Å»oliborz, ale bez willi i w samym centrum. I prÄ™dzej czy później stanie siÄ™ jednym z najbardziej pożądanych adresów. Należy tylko pilnować, by nikt Muranowa nie psuÅ‚. Niech powoli nabiera poloru.
JarosÅ‚aw TrybuÅ› - krytyk architektury. ProwadziÅ‚ m.in. w Muzeum Powstania Warszawskiego wykÅ‚ady o zabytkach. Grzegorz PiÄ…tek - krytyk architektury. WspóÅ‚autor ubiegÅ‚orocznej polskiej wystawy na biennale sztuki w Wenecji.
Rozmawiała: Beata Chomątowska
Rozmowa ukazała się w "Życiu Warszawy" 19.05.2009 i na stronie internetowej gazety

PARTNERZY:



